Naćpani Izraelici, naćpany naukowiec

Oj uśmiałem się :D

- Biblijni Żydzi zmierzający do Ziemi Obiecanej mogli mieć narkotyczne wizje wywołane przez halucynogenną roślinę. Najprawdopodobniej byli pod jej wpływem kiedy Mojżesz wrócił z góry Synaj z tablicami zawierającymi Dziesięć Przykazań – twierdzi profesor Benny Sharon z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. – Błyskawice, światła dźwięk trąb opisane w biblijnej Księdze Wyjścia mogły być częścią wizji, jakie pojawiają się u ludzi o “odmiennych stanach świadomości” – uważa psycholog.

Jego zdaniem właściwości halucynogenne wykazuje roślina, która występuje na pustyni w okolicach góry Synaj. Swoje spostrzeżenia opublikował w brytyjskim magazynie “Time and Mind”. Sharon twierdzi, że dwie pustynne rośliny zawierają psychoaktywne cząsteczki podobne tych, jakie występują w wywarze z silnie halucynogennej amazońskiej rośliny Ayahuasca. Shanon przyznał, że około 160 razy miał okazję zażyć taki wywar. – Pod jego wpływem widzi się światło i doświadcza spotkania z ogromną siłą. Niektórzy porównują to z mocą boską – pisze Sharon.

Cytat za gazeta.pl.

~ przez Wojciech Pastuszka w dniu 6.03.2008.

Odpowiedzi: 9 to “Naćpani Izraelici, naćpany naukowiec”

  1. Szkoda, że nie nie przeprowadził testów terenowych :D

  2. a skąd wiesz moze robił , kazdy sądzi według siebie :)
    nieprawdaz ?

  3. Nieee, nieee. Wydaje mi się, że gdyby przeprowadził, napisałby wyraźnie: “Wiem, widziałem jak schodziłem z góry Synaj z tymi dwoma dużymi kamieniami.”

  4. No to wszystko jasne. Takie teorie to tylko po ziołach…

  5. No, wg Bibli Jahwe też palił tamtejsze rośliny (krzaki) :>

  6. Też czytałem, ten artykuł :) I nasuwa mi się wniosek, mże to nie Izraelici konsumowali te roślinki, tylko profesor je przedawkował :) PS Gratuluję zmiany szablonu. Bardzo mi się podoba.

  7. Czytałem już w innym serwisie i popieram :D również się uśmiałem :D

    “No, wg Bibli Jahwe też palił tamtejsze rośliny (krzaki) :>”
    haha xdd

  8. Profesor zapomniał, że Izraelici błąkali się po pustyni 40 lat. Może on też zbłądził i odnajdzie zdrowy rozsądek dopiero po kilkudziesięciu latach.

    A tak na poważnie to drażni mnie szukanie potwierdzenia dla zdarzeń opisanych w biblii. Zbytnio to przypomina dorabianie na siłę wyników badań do przyjętych z góry wniosków.

    Poza tym przy archetypiczności przypowieści biblijnych bardzo łatwo o pomyłki/manipulacje.
    - Szefie, na tej górze znaleźliśmy resztki jakiegoś okrętu.
    - Co u licha? Znowu Arka?

  9. To się gościu poświęcił dla nauki skoro aż 160 razy musiał się w jej imię naćpać:)

Napisz odpowiedź