<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Czy czaszka sprzed stu tysięcy lat wyjaśni pochodzenie Chińczyków</title>
	<atom:link href="http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/</link>
	<description>Odkrycia archeologiczne, starożytność, prehistoria, paleontologia</description>
	<lastBuildDate>Sat, 26 Dec 2009 22:35:09 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: eptesicus</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/#comment-812</link>
		<dc:creator>eptesicus</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Feb 2008 13:31:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=575#comment-812</guid>
		<description>&quot;Zakazana Archeologia&quot; nie może niczego wnieść nowego gdyż napisano ją jako od razu jako książkę popularną, a zawiera informacje które nie przeszły wcześniej przez normalne sito profesjonalnej literatury naukowej. Informacje które chcą uchodzić za naukowe muszą spełniać pewne minimalne standardy formalne - co do języka, dokumentowania źródeł, opisu wyników badań (w tym wypadku znalezisk archeo), zastosowanych metod, przede wszystkim zaś - ZRECENZOWANIA PRZED DRUKIEM przez innych specjalistów z danej dziedziny wiedzy. Rozumiem, że autorzy zakładali istnienie spisku &quot;konserwatywnych autorytetów naukowych&quot; i wiedzieli, że stek bzdur, które tam powypisywali, żadnej recenzji by nie przeszedł. Ale jeśli nawet tak by było, to dlaczego ich książka - będąca ORYGINALNĄ DOKUMENTACJĄ rzekomych &quot;WYNIKÓW BADAŃ&quot; autorów, nie spełnia pozostałych kryteriów naukowości? Mogli przecież opublikować taką książkę w stricte naukowym stylu, z pełną dokumentacją archeologiczną, przypisami etc. - a dopiero później, opierając się na jej zawartości napisac książkę popularyzatorską, &quot;dla ludzi&quot;. Tak jest poprawna kolejność: najpierw publikacja naukowa, później popularyzacja wiedzy naukowej, komercyjnie sprzedawana. Tymczasem autorzy &quot;Zakazanej archeologii&quot; przeszli od razu do etapu drugiego, co sugeruje, że ich celem było po prostu zarobienie pieniędzy.

A co do chanellingów i rozmów z Obcymi, to trudno, żeby nauka korzystała z metod, które są NIEUZGADNIALNE i nie możliwe do wzajemniej WERYFIKACJI między różnymi badaczami. Eksperyment można i należy powtórzyć w wielu różnych ośrodkach badawczych - dlatego tak dokładnie w naukowych artykułach opisuje się metodykę badań (żeby inni też mogli to zrobić albo wykryć błędy w metodyce). Obserwację można zarejestrować - sfotografować, nagrać, albo opisać w sposób umożliwiający potwierdzenie że widziano to co widziano. Dowód materialny można jako okaz czy zabytek włączyć do publicznie dostępnych zbiorów, tak aby inni mogli go obejrzeć i zbadać samemu. Z channelingami, rozmowami z Obcymi (co do których najpierw należałoby chyba udokumentować że istnieją) i bożymi objawieniami jest zupełnie inaczej - nic takiego nie da się zrobić, są to informacje których nie da się zweryfikować, powtórzyć wyników w innym laboratorium itp. - nic dziwnego, że nie należą one do nauki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Zakazana Archeologia&#8221; nie może niczego wnieść nowego gdyż napisano ją jako od razu jako książkę popularną, a zawiera informacje które nie przeszły wcześniej przez normalne sito profesjonalnej literatury naukowej. Informacje które chcą uchodzić za naukowe muszą spełniać pewne minimalne standardy formalne &#8211; co do języka, dokumentowania źródeł, opisu wyników badań (w tym wypadku znalezisk archeo), zastosowanych metod, przede wszystkim zaś &#8211; ZRECENZOWANIA PRZED DRUKIEM przez innych specjalistów z danej dziedziny wiedzy. Rozumiem, że autorzy zakładali istnienie spisku &#8220;konserwatywnych autorytetów naukowych&#8221; i wiedzieli, że stek bzdur, które tam powypisywali, żadnej recenzji by nie przeszedł. Ale jeśli nawet tak by było, to dlaczego ich książka &#8211; będąca ORYGINALNĄ DOKUMENTACJĄ rzekomych &#8220;WYNIKÓW BADAŃ&#8221; autorów, nie spełnia pozostałych kryteriów naukowości? Mogli przecież opublikować taką książkę w stricte naukowym stylu, z pełną dokumentacją archeologiczną, przypisami etc. &#8211; a dopiero później, opierając się na jej zawartości napisac książkę popularyzatorską, &#8220;dla ludzi&#8221;. Tak jest poprawna kolejność: najpierw publikacja naukowa, później popularyzacja wiedzy naukowej, komercyjnie sprzedawana. Tymczasem autorzy &#8220;Zakazanej archeologii&#8221; przeszli od razu do etapu drugiego, co sugeruje, że ich celem było po prostu zarobienie pieniędzy.</p>
<p>A co do chanellingów i rozmów z Obcymi, to trudno, żeby nauka korzystała z metod, które są NIEUZGADNIALNE i nie możliwe do wzajemniej WERYFIKACJI między różnymi badaczami. Eksperyment można i należy powtórzyć w wielu różnych ośrodkach badawczych &#8211; dlatego tak dokładnie w naukowych artykułach opisuje się metodykę badań (żeby inni też mogli to zrobić albo wykryć błędy w metodyce). Obserwację można zarejestrować &#8211; sfotografować, nagrać, albo opisać w sposób umożliwiający potwierdzenie że widziano to co widziano. Dowód materialny można jako okaz czy zabytek włączyć do publicznie dostępnych zbiorów, tak aby inni mogli go obejrzeć i zbadać samemu. Z channelingami, rozmowami z Obcymi (co do których najpierw należałoby chyba udokumentować że istnieją) i bożymi objawieniami jest zupełnie inaczej &#8211; nic takiego nie da się zrobić, są to informacje których nie da się zweryfikować, powtórzyć wyników w innym laboratorium itp. &#8211; nic dziwnego, że nie należą one do nauki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wojciech Pastuszka</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/#comment-811</link>
		<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Feb 2008 11:11:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=575#comment-811</guid>
		<description>Zakazana archeologia nie jest książką z dobrze udokumentowanymi faktami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zakazana archeologia nie jest książką z dobrze udokumentowanymi faktami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rzecznik Prawdy</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/#comment-810</link>
		<dc:creator>rzecznik Prawdy</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Feb 2008 11:09:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=575#comment-810</guid>
		<description>Ludziom z otwartymi umysłami polecam lekturę Zakazanej Archeologii M.Cremo @ R.Thompsona. Są tam zebrane dobrze udokumentowane fakty -  dot. wielu odnalezionych artefaktów - aczkolwiek niewygodne wielce dla głównego nurtu akademickiej Archeologii. Ponadto potężną wiedzę o historii tego rejonu zawierają staroindyjskie pisma (Mahabharata, Upaniszady..), które ciągle mają status pięknych legend i dopiero od niedawna rozpoczęto analizy pod kątem wartości historycznej tych opowieści. Bardziej odważnym polecam z kolei wiedzę pochodzącą z channelingów oraz opisów bezpośrednich kontaktów z Obcymi. Cóż, te źródła jednak są zakazane dla konserwatywnych autorytetów naukowych wszelkich dziedzin.... niestety.... :-((</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ludziom z otwartymi umysłami polecam lekturę Zakazanej Archeologii M.Cremo @ R.Thompsona. Są tam zebrane dobrze udokumentowane fakty &#8211;  dot. wielu odnalezionych artefaktów &#8211; aczkolwiek niewygodne wielce dla głównego nurtu akademickiej Archeologii. Ponadto potężną wiedzę o historii tego rejonu zawierają staroindyjskie pisma (Mahabharata, Upaniszady..), które ciągle mają status pięknych legend i dopiero od niedawna rozpoczęto analizy pod kątem wartości historycznej tych opowieści. Bardziej odważnym polecam z kolei wiedzę pochodzącą z channelingów oraz opisów bezpośrednich kontaktów z Obcymi. Cóż, te źródła jednak są zakazane dla konserwatywnych autorytetów naukowych wszelkich dziedzin&#8230;. niestety&#8230;. :-((</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Elofon</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/#comment-766</link>
		<dc:creator>Elofon</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 23:16:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=575#comment-766</guid>
		<description>Może Kościół się wypowie w tej sprawie? ;-) 
Okaże się, że ludzkość wywodzi się z Rzymu ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może Kościół się wypowie w tej sprawie? ;-)<br />
Okaże się, że ludzkość wywodzi się z Rzymu ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Cyprian Vaxo</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/#comment-759</link>
		<dc:creator>Cyprian Vaxo</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 15:15:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=575#comment-759</guid>
		<description>do Zdzwionego - jeśli brać pod uwagę sam artykuł M.R. - to można i tak sądzić, ale faktycznie więcej faktów mówi o wywędrowaniu z Afryki kolejno dwu gatunków, lub podgatunków - mniejszy wędrowiec, H. erectus poprzez Gruzję osiągnął wiele punktów w Azji i zapewne w południowej Europie, a później podążający tymi drogami H. sapiens opanował terytoria znacznie dalsze, co0 nie wyklucza okresowo zmiennych kierunków wędrówek poszczególnych grup plemiennych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>do Zdzwionego &#8211; jeśli brać pod uwagę sam artykuł M.R. &#8211; to można i tak sądzić, ale faktycznie więcej faktów mówi o wywędrowaniu z Afryki kolejno dwu gatunków, lub podgatunków &#8211; mniejszy wędrowiec, H. erectus poprzez Gruzję osiągnął wiele punktów w Azji i zapewne w południowej Europie, a później podążający tymi drogami H. sapiens opanował terytoria znacznie dalsze, co0 nie wyklucza okresowo zmiennych kierunków wędrówek poszczególnych grup plemiennych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zdziwiony</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/#comment-748</link>
		<dc:creator>zdziwiony</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Jan 2008 02:28:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=575#comment-748</guid>
		<description>Odwołując się do artykułu Marcina Ryszkiewicza, mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że ludzie wywędrowali z Azji, do Afryki, a nie odwrotnie, oczywiście jeśli czaszka należała do przodka wspóczesnych chińczyków. choc można by też założyc, że ludzie wedrowali wielokrotnie &quot;w tę i we w tę&quot; ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odwołując się do artykułu Marcina Ryszkiewicza, mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że ludzie wywędrowali z Azji, do Afryki, a nie odwrotnie, oczywiście jeśli czaszka należała do przodka wspóczesnych chińczyków. choc można by też założyc, że ludzie wedrowali wielokrotnie &#8220;w tę i we w tę&#8221; ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: eptesicus</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/#comment-743</link>
		<dc:creator>eptesicus</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Jan 2008 22:06:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=575#comment-743</guid>
		<description>jo, ino że poliploidyzacja nie zadziała chyba u kręgowców, taki zarodek nie będzie w stanie funkcjonować. Działa to nieźle u roślin i setki gatunków w ten sposób powstają, ot choćby apomiktyczne gatunki mniszków (Taraxacum)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jo, ino że poliploidyzacja nie zadziała chyba u kręgowców, taki zarodek nie będzie w stanie funkcjonować. Działa to nieźle u roślin i setki gatunków w ten sposób powstają, ot choćby apomiktyczne gatunki mniszków (Taraxacum)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Cyprian Vaxo</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/#comment-742</link>
		<dc:creator>Cyprian Vaxo</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Jan 2008 20:42:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=575#comment-742</guid>
		<description>Oprócz możliwości wymienionych przez Eptesicusa za Hennigiem - są  jeszcze dwa sposoby powstania nowego gatunku: poliploidyzacja (u zwierząt wyjątkowo, jeden niesporczak Hypsibius oberhauseri, częściej bywa to u roślin) i zmieszanie dwu gatunków w trzeci, płodny, trwale zachowujący nowe cechy jak np. czerwony wilk z USA, ale i tu nowe gatunki powstają raz, w określonym czasie i miejscu. Tak więc -  H. sapiens powstał raz, i podbił świat.
Natomiast co do intymnych spotkań przedstawicieli różnych ras to jeśli do nich dojdzie - wszystkie są płodne.     Izolacja Pigmejów polega na tym, że otaczający ich murzyni Bantu nie uważają ich za ludzi, są (niepotwierdzone) dane o polowaniu na nich jak na zwierzynę. Ale przed kilkunastu laty czytałem zarówno o małżeństwie Murzyna z Eskimoską (młoda para pojechała w podróż poślubną szukać odpowiedniego klimatu) jak i o szczęśliwym małżeństwie Pigmejki z europejczykiem (Niemcem), zdaje się że mieli dziecko. Jako biolog zaobserwowałem u psów - moja niewielka suczka puściła się z dwa razy większym od niej psem, urodziła sześć sporych, jednakowych szczeniaków, z których jedna córka wdała się wzrostem w matkę, ale jeden ze synów był tylko odrobinę niższy od swego ojca, lecz równie masywny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oprócz możliwości wymienionych przez Eptesicusa za Hennigiem &#8211; są  jeszcze dwa sposoby powstania nowego gatunku: poliploidyzacja (u zwierząt wyjątkowo, jeden niesporczak Hypsibius oberhauseri, częściej bywa to u roślin) i zmieszanie dwu gatunków w trzeci, płodny, trwale zachowujący nowe cechy jak np. czerwony wilk z USA, ale i tu nowe gatunki powstają raz, w określonym czasie i miejscu. Tak więc &#8211;  H. sapiens powstał raz, i podbił świat.<br />
Natomiast co do intymnych spotkań przedstawicieli różnych ras to jeśli do nich dojdzie &#8211; wszystkie są płodne.     Izolacja Pigmejów polega na tym, że otaczający ich murzyni Bantu nie uważają ich za ludzi, są (niepotwierdzone) dane o polowaniu na nich jak na zwierzynę. Ale przed kilkunastu laty czytałem zarówno o małżeństwie Murzyna z Eskimoską (młoda para pojechała w podróż poślubną szukać odpowiedniego klimatu) jak i o szczęśliwym małżeństwie Pigmejki z europejczykiem (Niemcem), zdaje się że mieli dziecko. Jako biolog zaobserwowałem u psów &#8211; moja niewielka suczka puściła się z dwa razy większym od niej psem, urodziła sześć sporych, jednakowych szczeniaków, z których jedna córka wdała się wzrostem w matkę, ale jeden ze synów był tylko odrobinę niższy od swego ojca, lecz równie masywny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: eptesicus</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/#comment-735</link>
		<dc:creator>eptesicus</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Jan 2008 17:35:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=575#comment-735</guid>
		<description>Co do Wolpoffa to nie wiem czy jakikolwiek gatunek na świecie powstał w tak dziwny sposób. To chyba sprzeczne ze wszystkimi modelami specjacji jakie znamy i jakie obserwowano. Gatunki albo powstają przez izolację geograficzną części populacji wyjściowej (&quot;zasiedlenie krainy po drugiej stronie gór albo na wyspie&quot;) albo przez przystosowanie części miejscowej populacji do innej, wolnej dotychczas niszy ekologicznej, co również doprowadza do izolacji od występujących na tym samym obszarze geograficznym krewniaków. Nie zaś wyewoluowanie takiego samego gatunku w różnych miejscach ziemi, w zupełnie różnych warunkach siedliskowych, przy różnych czynnikach selekcyjnych i uzyskanie swobodnego przepływu genów między tymi powstałymi w różnych miejscach populacjami, zarazem przy uzyskaniu izolacji rozrodczej od formy wyjściowej (H. erectus). Hipoteza multiregionalna sugerowałaby raczej jakąś wyjątkowość biologiczną człowieka.

Co do tego, czy rasy istnieją, to jedynie kwestia definicji rasy daje odpowiedź. Na pewno istnieją możliwe do wyróżnienia &quot;oczami&quot; fizyczne typy antropologiczne, odpowiadają one jednak zaledwie za kilka procent zmienności genetycznej człowieka, stąd potoczne stwierdzenie, że &quot;rasy ludzkie nie istnieją&quot;. Natomiast chyba nie istnieją dziś różne GATUNKI ludzkie, bo takie twierdzenie wymaga istnienia między wyróżnionymi gatunkami IZOLACJI ROZRODCZEJ z przyczyn innych niż geograficzna, np. niezdolności do krzyżowania, bezpłodności mieszańców lub ich niższego dostosowania, powodującego ograniczenia ich występowania do wąskich stref hybrydowych. Nic takiego nie ma miejsca, ludzie z różnych ras (jeśli zakładamy że istnieją) krzyżują się, dając płodne i dobrze dostosowane potomstwo. Wyjątkiem (i początkiem specjacji być może) są jedynie skrajne fenotypowo populacje jak np. biali nordycy czy wysocy czarni Niloci z jednej strony a Pigmeje i południowoazjatyccy Negryci z drugiej strony; nie wiem czy obie strony mają dla siebie nawzajem dość atrakcyjności fizycznej ;-) że też nie wspomnę o anatomicznych utrudnieniach, jakie mogłyby się pojawić przy tak dużych różnicach rozmiarów ;-) Czy np. są znane dane o skutecznym krzyżowaniu się Negrytów z otaczającymi je ludami?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do Wolpoffa to nie wiem czy jakikolwiek gatunek na świecie powstał w tak dziwny sposób. To chyba sprzeczne ze wszystkimi modelami specjacji jakie znamy i jakie obserwowano. Gatunki albo powstają przez izolację geograficzną części populacji wyjściowej (&#8220;zasiedlenie krainy po drugiej stronie gór albo na wyspie&#8221;) albo przez przystosowanie części miejscowej populacji do innej, wolnej dotychczas niszy ekologicznej, co również doprowadza do izolacji od występujących na tym samym obszarze geograficznym krewniaków. Nie zaś wyewoluowanie takiego samego gatunku w różnych miejscach ziemi, w zupełnie różnych warunkach siedliskowych, przy różnych czynnikach selekcyjnych i uzyskanie swobodnego przepływu genów między tymi powstałymi w różnych miejscach populacjami, zarazem przy uzyskaniu izolacji rozrodczej od formy wyjściowej (H. erectus). Hipoteza multiregionalna sugerowałaby raczej jakąś wyjątkowość biologiczną człowieka.</p>
<p>Co do tego, czy rasy istnieją, to jedynie kwestia definicji rasy daje odpowiedź. Na pewno istnieją możliwe do wyróżnienia &#8220;oczami&#8221; fizyczne typy antropologiczne, odpowiadają one jednak zaledwie za kilka procent zmienności genetycznej człowieka, stąd potoczne stwierdzenie, że &#8220;rasy ludzkie nie istnieją&#8221;. Natomiast chyba nie istnieją dziś różne GATUNKI ludzkie, bo takie twierdzenie wymaga istnienia między wyróżnionymi gatunkami IZOLACJI ROZRODCZEJ z przyczyn innych niż geograficzna, np. niezdolności do krzyżowania, bezpłodności mieszańców lub ich niższego dostosowania, powodującego ograniczenia ich występowania do wąskich stref hybrydowych. Nic takiego nie ma miejsca, ludzie z różnych ras (jeśli zakładamy że istnieją) krzyżują się, dając płodne i dobrze dostosowane potomstwo. Wyjątkiem (i początkiem specjacji być może) są jedynie skrajne fenotypowo populacje jak np. biali nordycy czy wysocy czarni Niloci z jednej strony a Pigmeje i południowoazjatyccy Negryci z drugiej strony; nie wiem czy obie strony mają dla siebie nawzajem dość atrakcyjności fizycznej ;-) że też nie wspomnę o anatomicznych utrudnieniach, jakie mogłyby się pojawić przy tak dużych różnicach rozmiarów ;-) Czy np. są znane dane o skutecznym krzyżowaniu się Negrytów z otaczającymi je ludami?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wojciech Pastuszka</title>
		<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2008/01/25/czy-czaszka-sprzed-stu-tysiecy-lat-wyjasni-pochodzenie-chinczykow/#comment-733</link>
		<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Jan 2008 12:17:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://archeowiesci.wordpress.com/?p=575#comment-733</guid>
		<description>Polecam artykuł dr. Marcina Ryszkiewicza
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4870920.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Polecam artykuł dr. Marcina Ryszkiewicza<br />
<a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4870920.html" rel="nofollow">http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4870920.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
