Gryzoń wielki jak byk
To największy gryzoń jaki kiedykolwiek żył na ziemi - uznali naukowcy, którzy badali znalezioną w Urugwaju ponadpółmetrową czaszkę zwierzaka nazwanego Josephoartigasia monesi. Ten gigantyczny krewniak szczurów, świnek morskich i wiewiórek biegał po Ameryce Południowej 2-4 mln lat temu.
Specjaliści szacują, że miał trzy metry długości i ważył około tony. Był więc ponad 15 razy cięższy od swojego największego współczesnego kuzyna - południowoamerykańskiej kapibary, która waży około 60 kg, i ponad tysiąc razy cięższy od większości południowoamerykańskich gryzoni.
Naukowcy opisują Josephoartigasia jako skrzyżowanie bobra i świnki morskiej. Ich zdaniem preferował porośnięte tropikalnym lasem delty rzek. Badacze spekulują, że wielkie rozmiary pomagały mu skutecznie bronić się przed żyjącymi wówczas w Ameryce Południowej wielkimi drapieżnymi ptakami i kotami szablozębnymi.
Największy znany dotychczas gryzoń wszech czasów - Phoberomys pattersoni - ważył 700 kg i również żył w Ameryce Południowej.
Na podstawie BBC (rysunki).

No dobra, gryzonie, to jakie musiały być wtedy koty? ;)
Dobrze że to było 2.4 mln lat temu… jakie by musiały być pułapki na myszy!
A jakie pchły… Auć!
Ano koteczki byly takie: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/79/Smilodon.jpg .
Najwyrazniej gryzonie poludniowoamerykanskie kombinowaly zostac kopytnymi.
@ffatman
trochę tak, ale w południowej Ameryce dość było miejscowych kopytnych - wszystkie litopterny (z dziwaczną makrauchenią na czele - “żyrafą z trąbą”) i notoungulaty. A drapieżników było tam niewiele, jedynie te torbacze z Borhyaenidae (jak Smilodon) i nielotne ptaki, których nie chcielibyście spotkać w ciemnej ulicy ;-)
Co tam gryzoń wielki jak byk, prawdziwie ciekawy byłby byk wielki jak gryzoń