Arabskie dirhamy w podlaskim grodzie
Srebrne arabskie monety to najbardziej zaskakujące odkrycie archeologów z Podlaskiego Muzeum w Białymstoku we wczesnośredniowiecznym grodzisku w Trzciance koło Sokółki. Naukowcy znaleźli też ślady napaści na gród oraz ustalili, że zamieszkane zapewne przez Słowian grodzisko powstało już w IX w. Obecność monet świadczy, że jego mieszkańcy byli ludźmi majętnymi.
- Niewielki gród (ok.44 arów) stał na pograniczu jaćwiesko-słowiańskim. Oddalony był od rzecznych szlaków handlowych na Bugu i Narwi. Milczą o nim źródła pisane – opowiada PAP Urszula Stankiewicz, kierownik badań. Podkreśla, że nikt nie spodziewał się w tym miejscu tak niezwykłych odkryć. – Od początku badań wykopaliskowych odsłanialiśmy ślady pożaru doszczętnie niszczącego drewnianą konstrukcję wału i zabudowę wewnętrzną grodu. W warstwie przesyconej węglami drzewnymi, a także pomiędzy spalonymi belkami wału znaleźliśmy groty strzał do łuku – opisuje ślady napaści archeolog. Zniszczenia te są najprawdopodobniej dziełem Wikingów lub Bałtów.
Więcej w Nauka w Polsce.


znalezienie monet dowodzi przede wszystkim tego, że posiadali monety. Niekoniecznie, że byli “ludźmi majętnymi”…
W tak wczesnym okresie na tych terenach posiadanie takich monet świadczy, że byli ludźmi majętnymi. I nie jest to wniosek mój, ale naukowców prowadzących wykopaliska.
Czemu z badań wynika, że drewno ścięto 200 przed jego użyciem? juz nie pierwszy raz się spotkalem z takim długoletnim naddatkiem
Odpowiedź jest dość prosta: surowce wtórne ;). Nierzadko budowano z drewna ściętego długo wcześniej i użytego do jakiejś innej budowli, którą np. rozbierano podczas budowy grodu (chociażby palisady, którą miał zastąpić wał, albo chaty, którą trzeba było rozebrać, by zrobić miejsce na wał).
Poza tym to może dowodzić stopniowej rozbudowy grodu – jedna chata w 620, druga w 650, wychodek w 680, palisada w 720, wał w 810 etc.
Wykorzystywanie starszego drewna jest zabiegiem typowym, powszechnie stosowanym, zwłaszcza do budowy “pośledniejszych” obiektów, jak wały grodowe, czy studnie ale też budynki. Stopniową rozbudowę (zwłaszcza dokonywaną w przeciągu 200 lat) zazwyczaj można potwierdzić obserwując stratygrafię. O ile nie udało się takiej obserwacji poczynić chodzi raczej o wykorzystanie tzw. wtórników. Zawsze lepiej wykorzystać elementy starszych obiektów niż ścinać nowe drzewa. Taki pradziejowy i średniowieczny recycling. W końcu XIV wieku przeniesiono z Wronek do Sanoka całą drewnianą wieżę obronną spławiając ją Wartą (raczej w częściach :D) aż do ujścia Noteci.
A arabskie monety nie powinny nikogo dziwić. W końcu wzdłuż Bugu szedł stary szlak handlowy, prowadzący z Rusi do Wielkopolski i wybrzeży Bałtyku, o czym pisali już Kiersnowski czy Łosiński. Sam miałem okazję prowadzić (lub uczestniczyć) badania na Podlasiu i jego rzekome zacofanie we wczesnym średniowieczu to projekcja naszej współczesności w tamte realia.
Rzeczywiście, Dirhemy na Podlasiu pojawiaja się nie pierwszy raz. A czy to świadczy o majętności mieszkańców, czy o obecności bogatego człowieka w okolicy zależy od ich ilości. Dużo tych monet znaleziono na tym grodzisku? Posiekane, czy całe?
dirhamy, moim zdaniem, pewnie przywieźli ze sobą kupcy z arabskiej hiszpanii ciągnący do nowogrodu wielkiego
Pochodzę z kolonii Trzcianka.Jestem bardzo ciekawa, w którym miejscu jest ten gród.Mieszkałam jako mała dziewczynka między Trzcianką a Majewem .
Uczestniczyłam w owych badaniach na grozisku w Trzciance, w obu sezonach. Dirhemów znaleziono dokładnie 6, część posiekanych.
a wiadomosc dla pani Marii – jest to wzgórze za gospodarstwem pana Jana Talarczyka. inaczej, niedaleko rzeczki Sokołdki
Moja mama wie, gdzie to jest, bo mieszkała w Trzciance i jest z domu Talarczyk