Figurki krwią malowane
Naukowcy od dawna podejrzewali, że dawni artyści z zachodniej Afryki używali krwi zwierząt do malowania drewnianych figurek. Miało to zyskać im przychylnośc bóstw. O takim zwyczaju świadczy ustna tradycja, a także zachowane ilustracje. Krwi jako składnika barwników używali na przykład w czasach imperium Mali (XIII-XV w.) artyści z ludu Dogon. Jednak badania patyny pokrywającej mające kilkaset lat figurki nie dostarczały dowodów potwierdzających te podejrzenia.
Grupa francuskich naukowców postanowiła ponownie przyjrzeć się patynie z zachodnioafrykańskich rzeźb używając do tego spektroskopów masowych i nowoczesnych technik prześwietlania promieniami rentgenowskimi. Zastosowane metody są niespotykanie czułe i pozwalają wykrywać niezwykle drobne pozostałości różnych substancji w kilku mikrogramach badanego materiału.
Badania wykazały, że w patynie znajduje się rodzaj żelaza związany tylko z krwią. - Oznacza to, że bez wątpienia drewniane figurki były używane w ceremoniach, w których składano ofiary ze zwierząt - twierdzi chemik Christian Amatore z École Normale Supérieure in Paris.
Metoda zostanie też zastosowana do badania obrazów europejskich malarzy, choć w tym wypadku naukowcy nie będą szukali krwi, ale sekretów barw dawnych mistrzów.

Dogońska figurka matki z dzieckiem z XIV w., Luwr
Na podstawie Science

krew ludzka czy zwierzęca?
zwierząt